Dziś jest najsmutniejszy dzień w roku.
Najsmutniejsza rocznica...już 2.
Przeżywana w ciszy i samotności.
Tyle zmieniło się w ciągu dwóch lat.
Był pogrzeb, jeden, później drugi.
Była zgoda, z kimś do kogo czuło się żal.
Był ślub. Kredyt. Mieszkanie.
Zmiana pracy czterokrotna, aż trafił się wymarzony, niepełny etat.
Teraz jest spokojnie, dobrze, szczęśliwie. Prócz dziś.
Dzisiaj jest czas zamyślenia, nostalgii, przypomnienia sobie o kimś kto odszedł, dokładnie w swoje 66 urodziny i 4 dni przed smutnym dniem zmarłych. Właśnie rozpoczyna się szary, jesienny tydzień.